Wszystkie »

  • Wpisów:55
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis:259 dni temu
  • Licznik odwiedzin:4 285 / 1367 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Od 3 miesiecy jestesmy ja i dzieci w Polsce..odeszlam...zostawilam Ciebie
Myslalam, ze bede tesknic. Nie tesknie. Jest ciezko z trojka dzieci, ale przyzwyczailes mnie do tego, ze jestesmy sami. Na poczatku chcialam, zebys z nami zamieszkal...przemyslalam wszystko i jest mi lepiej bez Ciebie. Dojrzalam do rozwodu. Chce zamknac ten rozdzial.
 

 
Uswiadomiles mi jak nie wiele dla Ciebie znacze. Ty klamco. Slubowales na zawsze. Krotkie te Twoje nazawsze. Fiut
 

 
Zabiles mnie dzisiaj. Wiem, ze to co deklarujesz mowisz tylko po to, zebym zabrala dzieci i wyjechala. Jeszcze 10 dni i zakoncze twoje cierpienia. Oddam ci spokoj,pieniadze, luz i badz szczesliwy z nia z inna. Co mnie to? Jestem tylko matka twych dzieci, ciezarem. Wredna suka i pojebana zdzira ze schizofremia. Wiesz nos dalej boli i jeszcze jedno. To, ze mi przywaliles-wiem, ze tego chciales.
 

 
Pelno kart sim. Niektore urzyte do logowania na komunikatory. Oczywiscie w zakladkach nie zabraklo czatow na ktorych mozna umowic sie na bzykanie. Wysxukiwal dojrzalej kobiety wiadomo w jakim celu. W drodze do pl byl na 1,5h w hotelu. Haha ma na tel zainstalowane od groma aplikacji ktore sa ukryte. Na kartach pamieci poukrywane foldery. A niby ma tylko muze ba tych kartach. A tam zdjecia itp.
Na tel przekuerowywanie rozmow i smsow z tel sluzbowego do M. jego kochanej najdrozszej. Na fb profil pod innym nazwiskiem (ale to juz bylo)ja zablokowana. Poblokowane wszystko. Jak zaczynam pytac wsztstkuego sie wypiera. Karty sim nue sa jego tylko moje. Strony ogladane pewnie ja ogladalam. Smsy ja di niej pisalam. Hahaha bawi mnie to juz. Ostatnio z hego tel zadzwonilam pod niezapusany nr do ktorego napisal sms o tresci zadz na ten nr S.. Babka odbiera i nazywa mnie jej imieniem. Padlam. Dzwonie z mojego meza tel a po drugiej stronie ktos mysli, ze dzwoni mojego meza kochanka. Zadzwonilam do tej zdziry chciala mnie pouczac. Pihechalam jej. Tego wieczora moj maz wymyslil kolejna bajeczke. Powiedzial, ze mama jego kolegi dzwonila do niego i mowila, ze ma gluche tel w nocy. I zebym wiecej do niej nie dzwonila. Haha dovre co? Od kiedy jak sie ma gluche tel to dzwoni sie do kolegi syna bo to bankowo jego zona wydzwania po nocach. Rozjebal mniejego sciemy sa tak kiepskie, ze kiedy nie ma co powiedziec to wychodzi z domu. Albo robi awanture, mowi, ze mam schizofremie i wychodzi po czym wraca nastepnego dnia rano lub wieczorem.
Wyszukiwal wszelkiemozliwe konta bankowe.
Zalozyl nawet osobny ebay bo chce swobodnie dodawac do obserwowanych swoje pierdolt.haha wyszukiwal hotely ze spa. Zapytalam go czy gdzies moze wyjedziemy odp, ze jak bedziemy mieszkac w pl. Skonfrontowany stwierdzil, ze to dka nas szukal. Banal. Obserwowal kolezanki ze Szprotowej ake bylo to ukryte dopiero w dzienniku aktywnosci zobaczylam ze przestal obserwowac. I to z miesiac temu. Pijazalam mu powiedzial, ze to nie on zaczal sie drzec. Zrobil awanture. Powiedzual, ze ma dosc. Zaprasza do znajomych kolejne gwiazdy a potem mowi mi ze to bankowo ja zrobilam. Twierdzi, zenie urzywa fb a nie mofe nawet zobaczyc jego znajomych. I jego najlepszego kumpla znajomych juz tez nie. Zaluje ze tak pozno otwieram oczyna to wszystko. Podczas porzadkow znalazlam moje stare zapiski. Juz w 2011 wchodzil na stronki gdzie umawia sie na sex. Czy ja jestemaz tak naiwna? Podczas przepychanek uwarzam bardzo, zeby go nie podrapac, a on zawsze podrapany. Sam to robi zeby bylo widac. Zalosne co?mi sie jyz tak chce smiac z jego wybrykow. Zal mi tylko dzieci.
Do kiedy siedzialam cicho to mnie kochal, a teraz jestem suka ktora tylko drazy i wymysla sobie niestworzone historie. Powinnam byla sobie dac spokoj po tym jak w drodze na nasze pierwsze spotkanie wymienial sie nr tel z laseczkami w pociagu. Albo po tym jak zareczyny nazwal tylko zareczynami, nic powaznego. Kurwa gdzie ja mialam oczy? Po powrocie z pl obiecal ze bedzie ok. I huj. Brdac w pl wyslal zapke na fb do jakiejs Agnieszki. Wyszukiwam Mari C. Zapytalam kto to nie wiedzial . Pokazalam zdjecie nie wiedzial(widzialam jak jego oczy sie smialy). A po chwili stwierdzil, ze maja wspolnych znajomych. To pytany o pania nie wie kim jest, a.pol roku wczesniej dokladnie znal jej imie i nazwisko? Ile tych kobiet bylo bog jeden wie.
  • awatar TABORET: Kobieto zachowaj resztki swojej godności i kopnij go w dupę, a potem ty się będziesz śmiała jak będzie oglądał twoje zdjęcia na fb z innym fajnym gościem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kolejna kłótnia. Spakował się i nie ma go. Tym razem przegięłam. Pobiłam go. Polała się krew. Tak żałuję tego. Nigdy nie było ze mną gorzej...codzienna gonitwa myśli..chcę odejść. Życie mnie już tylko boli. Nie pamiętam kiedy ostatnio się uśmiechałam. Mam tak dość kłamstw. Jego olewactwo boli mnie jak cholera. Nie radzę sobie z brakiem zainteresowania z jego strony. Boli mnie to wszystko. Zamiast być przy mnie i pomóc mi on mnie znowu zostawił. Zakończę to dzisiaj. Przepraszam za wszystko S. Ale życie bez miłości to nie jest życie. ŻEGNAJ NA RAZIE i nie myśl o mnie źle zachowaj tylko dobre wspomnienia. O ile jakieś są.
  • awatar Gość: No nie, no cos Ty, no nie przesadzaj, nie mozesz sobie zrobić krzywdy z powodu jakiejs głupiej kłótni :( Postarajcie sie wiecej nie kłócić, wtedy nie bedzie takich kryzysów. No i nie wyzywajcie sie tak strasznie, jasnoniebieski, bo to zły nawyk - możecie pewnego dnia przegiąć :(
  • awatar Gość: @gość: kutafon
  • awatar Gość: Na razie. Pa :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mam dość życia. Kłamstwa mojego męża i jego udawanie, że chce z nami być. Po co to wszystko? W styczniu był niby w Birmingham a był z nią. Pomagał jej przewieźć jakieś rzeczy. Skoro to tylko koleżanka to czemu.ja tak ukrywa? Jak ja mam dość. Na moje pytania reaguje taką złością..jak mnie dobija, że on ma mnie w dopie. Jak mi się nie chce żyć.poklocilismy się w aucie. Żałuję że pozwoliłam zwyciężyć mojemu alter ego. Powiedziałam, że dojdę do domu na nogach. Zostawił mnie na totalnym odludziu. Ciemno zimno i tylko ja i wszechobecna cisza i drzewa. Wrócił po mnie po chwili, ale ja chciałam, żeby mnie przytulił, powiedział, że będzie dobrze. A usłyszałam, że mam wsiadać i przestać się wydurniać uświadamia mi to jak daleko od siebie jestesmy. Małe kłamstwa sprawiają, że wciąż zastanawiam się czy on mówi. Prawdę czy nie. Zwłaszcza po tym jak bez mrugnięcia oka kłamał o niej. On elwogole nie rozumie o co mi chodzi. Albo ma to wszyscy w dopie. Szłam ponad godzinę,zalewalam się łzami. Miałam ochotę rzucić się pod samochód.
Nie jestem w zbyt dobrej kondycji umysłowej. Chciałabym przytulić się do kogoś,zasnać i się nie obudzić.
  • awatar Ar999: trzymaj się jakoś
  • awatar Pisane Zyciem: Lepiej jeśli sie wczesniej rozstaniecie ,nizeli mielibyście trwac w takim zwiazku,ja wim ze to jest przykre ,sama tez to przeszlam ,i teraz nie zaluje ,bo wiem ze taeraz zyje :)i u ciebie bedzie tak samo kochana ,pamietaj czas goi rany ,jesli bedziesz chciala pogadac ,zawitaj do mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
jego drugie konto na fb mnie zaskoczylo totalnie. ja zablokowana, a w znajmoych ona, i jego dwoch najlepszych kumpli. W dzienniku aktywnosci wyszukiwana byla jego ex, i inne kolezanki i to kilka dni temu. Kiedy juz mialo byc dobrze. Znowu porazka.Ja zablokowana, wspaniale. skoro nic miedzy nimi nie bylo to po co ona byla taka tajemnica?dlaczego nie bylo jej na jego oficjalnym fb?czy ja wariuje czy znowu mam racje?
napisalam do niej zaczela mi grozic policja mimo, ze nawet jej nie wyzwalam. Czemu sie ak oburzyla? spotyka sie z gosciem ktory ma rodzine, zone i uwarza , ze wszystko bedzie ok?mam ochote ja udusic, a moj maz stwierdzil, ze nie wie gdzie ona mieszka. Wczesniej mowil, z epo nia byli. Kolejne klamstwo. Ile ich jeszcze bedzie. Gdyby spotkal sie jako znajomi to czy to byla by ttajemnica? przeciez ludzie maja znjaomych z pracy rowniez kolezanki. Mnie zabolala ta tajemnica, mysle, ze bylo cos wiecej miedzy nimi i wiem, ze nigdy sie nie dowiem od niego. Ale zdrada predzej czy pozniej wyjdzie na jaw.
 

 
powiedzialam mu zeby obiecal, ze juz nigdy nie zrobi czegos czego nie zrobil by gdybym stala obok niego. Ludze sie , ze jeszcze cos dla niego znacze. Bedac w PL widzial kumpli zacpanych , ktorym nic sie nie chcialo. I podobno zrozumial, ze on jes taki sam. Zapytalam czy jest w stanie zrezygnowac z cpania i towarzystwa..twierdzi, ze tak. Zgodzil sie na powrot do PL i terapie malzenska. Nie wiem dlaczego ja dalej walcze..chyba wierze, ze cos co sie psuje nalezy naprawic, a nie rzucic w kat i zapomniec. Za jakis czas okarze sie kim dla niego jestesmy. Boze pomocy!
 

 
oczywiscie przyjelam go...naiwnie wierzac, ze bedzie lepiej. 4 noce przegadane..pytalam czy byl gotowy na zdrade..mowil, ze nie. Pytalam czy zdradzil..mowil, ze nie. Mowil, ze nic nie zrobil.
5go dnia postanowilam sprawdzic co kryje jego tel. Juz wiem, ze gdy ja wyjechalam w sierpniu bedac w 8 miesiacu ciazy on spotkal sie z kolega i kolezanka z pracy. Razem cpali. Moj maz zdziwil mnie piszac po tym spotkaniu, ze ma fajna pupcie i gdyby tak daleko nie mieszkala juz by u niej byl. Ze chce to powtorzyc najlepiej nastepnego dnia. Marwil sie o nia i dzwonil do niej 3 razy, zeby sie upewnic czy wszystko z nia ok i czy nie mysli, ze sa oni cpunami i swirami. Ona do niego dzwonila. Maz prosil kumpla, zeby z kims po nia pojechal i wbili do niego. Kumpel pytal go kiedy do niej podbije. Zranilo mnie to...plakalam caly dzien..bolalo, ze troszczyl sie o jakas su** , a ja musialam prosic o uwage.
Przesledzilam cala historie ich rozmow zajelo mi to kilka godzin.
Dowiedzialam sie, ze wciaz robil mnie w konia. Mowiac, ze jedzie naprawic auto najpierw jechal po kolezke cpali razem od ponad 2 lat. okazalo sie, ze gdy ja bylam w szpitalu on zrobil mojemu tacie skreta z marychy. Przegiecie. Mowil, ze moj ojciec jest gadula i ma go dosc. Gdy wychodzilam cos zalatwic pisal do kumpla, ze ma nadzieje, ze wroce szybciej bo nie chce mu sie gotowac obiadu dla dzieci.
Przy kazdej klotni wypominal mi, ze popelnilam blad i spotkalam sie kilka razy z kolega. Chcialam odejsc od meza..a kolega poswiecal uwage, sluchal. Mialam nadzieje, ze wesprze mnie gdy bede odchodzic od meza. Mniejsza o to. Moj maz wpedzal mnie w poczucie winy z kazdym razem przez ponad 2 lata, a sam mial za uszami i to popelnil pol roku temu.
Zalamalam sie. Nie wiem co robic. Wiedzialam, ze gdy pozwole mu wrocic to to sie nie uda, a jednak wciaz sie ludze. Kocham go i nienawidze jednoczesnie. Jedno silniejsze od drugiego. Tak bym chciala dawac mu szczescie tylko, ze ja juz nie wiem jak.
Maz powiedzial, ze jestem zaklamana, falszywa suka obciagajaca hu** dla przyjemnosci. Tylko dlatego, ze przetrzepalam jego tel, a obiecalam, ze nie bede juz nic szukac. Czyli mam zyc w nieswiadomosci, a on bedzie mnie walil w hu**? gdyby byl szczery kiedy wszystko sobie mowilismy gdy pytalam moglabym to zrobic...ale znowu cos znalazlam i kurwa ja jestem winna..ja..ja pokutuje od ponad 2 lat bo moj maz widzial jak dawalam buziaka w policzek koledze. Ale to on udawal swietego tymczasem grzal sie na kolezanke z pracy. Ja zwariuje jesli to sie nie skonczy.
 

 
Odezwal sie, napisal, ze nie potrafi bez nas zyc I czy dam nan szanse. I Co ja mam o tym myslec?kolejne jego Zahra nie?
  • awatar chelsjesss: Ja bym mu nawet grama szansy nie dała. Nie wystarczająco Cię już skrzywdził? Nie wystarczająco pokazał jakim jest sukinsynem? ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Minelo 5 dni od jego wyprowadzki. Tel dalej wylaczony. Nie zadzwonil do dzieci nawet raz. Synek mial szczepionke po ktorej sie strasznie rozchorowal, wysoka goraczka..placz..calymi dniami i nocami...jestem zmeczona.
Moj maz nas nie kocha...teraz sobie uswiadomilam..tyle rzeczy przemyslalam..tyle zrozumialam, wiele stalo sie jasne...szkoda, ze nie mial odwagi tego skonczyc i woli zgrywac ofiare. Ze mnie robi potfora od ktorego uciekl, a jeszcze tydzien temu kochalismy sie i mowil, ze kocha...faceci to swinie.
  • awatar Lovely Mess: Też przes to przeszlam.
  • awatar Gość: @preen: wspolczuje:( zycze powodzenia
  • awatar Gość: @chelsjesss: niestety sie zminil:(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
wlasnie mialam tel z opieki spolecznej. Moj maz Zglosil, ze go bije. ale trzeba miec tupet, zeby powiedziec, ze to z zazdrosci. Ja pierdole no. Co za gosc. WALNELAM GO!! TAK! bo cpa jak pojebany i nie chce przestac!!Prosilam, blagalam, grozilam i nic. Wiec peklam i walnelam go bebenkami podczas klotni. Jak on moze no. Szkola sie dowie o wszystkim i bedziemy pod lupa!! nie wierze kim on jest bo dla mnie jest juz kims obcym.
 

 
3 dni minely od jego wyprowadzki. Dzieci strasznie przezywaja, a ja z nimi. Bo widok ich zaplakanych buziek jest okropny. Zal mi ich. A moj maz?hmmm nie wiem gdzie jest, co robi. Nawet nie zadzwonil, zeby powiedziec dzieciom dobranoc,czesc, wszystko ok. Co kolwiek co by poprawilo ich chumory i zeby poczuly sie znowu bezpieczne. Nic. Zero. Ma nas w szanownym powazaniu. A tak obiecywal, ze sie na nas nie wypnie no i sie wypial.
Ja wielkiej roznicy nie zauwazylam po jego wyprowadzce, szafki jakies takie puse sie zrobily, ale jak go nie ma tak go wczesniej nie bylo tak go nie ma. Bez zmian w tym temacie. Olewa nas. Przywyklam.
Jeszcze konto ogolocil. Zero rozumowania. O dzieciach nie mysli?Przeciez swieta ida. Dalej bola mnie plecy i klatka od tego jak mnie walnal na glebe i zalozyl jakis dziwny chwyrt z zapasow. Na szczescie moge juz ruszac glowa.
Przyznam, ze ciekawi mnie gdzie jest i kto mu tak namacil w glowie. A moze jednak wole nie wiedziec. ..domyslam sie i boli..pozbieram sie
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
dzisiaj nastapilo to czego chcialam, ale on tez. Moj maz sie wyprowadzil..zostawil nas..powiedzialam mu ze ma odejsc a on to zrobil. Powiedzialam, ze mam dosc on tez mial dosc. Oboje sie meczylismy. teraz musze pozbierac kawalki siebie i naszego zycia i poukladac je na nowo, dla dzieci. Pisalalm wczoraj, ze ma czas do wieczora, ze jesli nie wroci nie zmieni towarzystwa i nie zuci dragow to nie chce go i wszystko przepisuje na siebie. tak musialam zrobic. Teraz jestem tylko ja i dzieci. Jakby bez zmian bo zadko bywal w domu, a jednak inaczej. Nie odczulam ulgi, ktora mialam nadzieje poczuc, ale moze potrzebuje czasu. On zglosil mnie do opieki spolecznej o pobicie..bylam w szoku..no coz.. zab za zab,
  • awatar chelsjesss: Szkoda, że w życiu bliscy sobie ludzie stają się tak szybko wobec siebie obcy. Podjęłaś mądrą decyzję, dobrze, że miałaś na nią siły. Oby teraz dla Ciebie i dzieci było lepiej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
co sie u nas wyprawia. Matko! nigdy nie przypuszczalam, ze moze byc az tak zle, Szarpaniny, lejaca sie krew, narkotyki, klotnie, trzaskanie drzwiami, walenie piescia w sciany. Moje biedne dzieci tego sluchaja, patrza na to. Jak mi ich szkoda. S mnie prowokuje. Wie, ze mam problem i ze jesli mnie sprowokuje to go udeze. On twierdzi, ze mnie bije w samoobronie. On nie widzi sladow i twierdzi, ze jest ok bo nic nie widac. A ja nie moge dziecka podniesc z bolu. Ale co tam bol fizyczny najgorszy jest bol we mnie w srodku. Bo zniose duzo. Ale nie moge zniesc tego, ze on juz mnie nie kocha. Narkotyki kumple i nowe kobiety. Wypieral sie wszystkiego. Jak znalazlam dowody to wybuch byl tak ogromny ze ucierpiala sciana. Mam ochote odejsc. Odejsc z tego swiata. Usnac i juz sie nie obudzic. Jestem blisko...
 

 
Naszlo mnie tak jakos. Chwila nostalgi. Siedze w kuchni pije likier irlandzki i rozmyslam. Staram sie byc dobra matka...gonie moje corki do nauki, gotuje dla nich kazdego dnia, staram sie. Mam 8 tygodniowego syna. Moj maz nie wspiera mnie jak dawniej. Obiecywal zlote gory a tu hu*. Woli spedzac czas z kumplami niz z nami. Nie angazuje sie w zycie rodzinne. Nawet kiedy ma wolne jest zajety soba. Owszem jedzuemy na zakupy itp, ale kiedy jestesmy w domu to on w nim jest tylko cialem. Jego glowa jest gdzie indziej, nie wiem gdzie, ale nie przy nas. Iedys siadalismy wspolnie w pokoju dziewczynek i sie z nimi bawilismy, nie pamietam kiedy ostatni raz robilismy cos takiego wspolnie. Moj maz wciaz pali..pali maryche..palu fajki..wciaz spi..mam wrazenie, ze wigole moglby sie nie budzic. On zwala to na epilepsje z ktora sie zmaga i na lekarstwa ktore przyjmuje.byc moze tak jest, ale dlaczego nie poprosi o zmiane lekow?potrafi przespac bite 12h wstac i za 5 max 8h znowu usypiac na sofie. Gdy on pozwala mi pospac to wyglada to tak, ze w domu dzieje sie co chce on spi na sofie zamiast opiekowac sie dziecmi. Czasami ma przeblyski..wstanie pisprzata, ale to hest rzadkosc. Nawet zaczal waluc z dupy, ze jak sprzatam to tylko byle jak wrzucam wszystko do szaf. No nie zaprzeczam. Mam 3 dzieci do ogarniecia. W tym niemowle, ktore wisi non stop na cycu. A kolacja dla niego zawsze czeka goraca na stole po powrocie z pracy. Pieke nawet ciasta. Wszystko staram sie sprzatac ogarniac na buerzaco. Niestety on tam gdzue sie tozbiera tam zostaja jego ciuchy. Po jego wyjsciu do pracy musze wstawsc i zakrecic wode bo zapomina zakrecic. Jego skarpety czesto sa za drzwiami w lazience. Jesli odkurza to po wierzchu..byle skonczyc ..i wciaz sie wydziera..
Zaczelam szukac pracy..zeby sie usamodzielnic..mysle znowu o odejsciu..moj maz nie tknal mnie od 4 miesiecy. W jego telefonie wciaz widnieje numer kobiety w ktorej sie podkochiwal i pucowal dla niej auto, stroil sie itp. W znajomych na fb ma kolejna gwiazde. Mlodsza ode mnie o jakies 10lat. Kiedy pytalsm kim jest mowil ze nikim ze nawet z nia nie rozmawia. To skad wie jak sie nazywa jak sue ugadali co do xnajomosci na fb? Jesli to kolezanka to ok. Ale dlaczego moj maz mysli, ze ha bede jego kiedy on o mnie nie zabiega? Awet na kawe mnie nie zabiera. A moglby gdyby tylko wstsl czasami przed poludniem.czasami mysle, ze sie pomylilam. Nie chce byc z cpunem. On nie zdaje sobie sprawy ze skali problemu. Bo przeciez wszyscy teraz cpaja. No coz jest slaby. Nie potrafi dzialac. Nie ma silnej woli, zaparcia. Tak samo z biznesem. Nigdy go nie otworzy. Nie ma tyle odwagi zawsze zwala na cos brak zaangazowania. Wkrotce znajde prace i zaczne dzialac.jesli nic sie nie zmieni. Odejde. Kocham go, ale niestety mu nie ufam.
  • awatar TABORET: Dopiero jak się usamodzielnisz to może otworzy oczy, a tak on wie, że może wszystko bo gdzie masz odejść z 3 dzieci.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Moj tata przyjechal dwa tyg temu. Jak ja zazdroszcze jego corkom z drugiego malzenstwa kontaktu z nim. Jak on potrzebuje tego kontaktu.trudno w to uwierzyc. Ja moge sie nie odzywac miesiacami i jest ok,a moja przyrodnia siostra przez tydzien nie dala znaku zycia i ojciec nie mogl spac po nocach. Wiem, ze to spowodowane tym, ze z nimi mieszkal..mnie zostawil gdy mialam 4 lata..ale i tak boli.Bo ja tez zawsze chcialam tego kontaktu.
 

 
Znowu mysli samobojcze. Powstrzymuje mnie dziecko, ktore nosze pod sercem. Nie chce zabijac bezbronnej osoby. Nie wiem nawet czy sama chce odejsc. Nie chce zostawiac moich dzieci. Moj maz stwierdzil dzisiaj, ze mam ogromne szczescie bo gdybym byla z kims innych to bankowo zajebal by mi z lokcia w ryj. I oznajmil mi to gdy spokojnie lezalam na lozku serfujac
internet. Tak!jeblam focha i tak zjebal mi dzien. Pozniej wybuchlam i zajebalam mu w twarz, a on powiedzial, ze jestem suka.ostatnio wciaz slysze epitety w moim kierunku. Ja swieta nie jestem, ale od poczatku wiedzial kim jestem. To on podjal decyzje o tym, ze chce ze mna byc. Chodzil dumny jak paw. I chwalil sie mna, a teraz jestem tylko suka, ktora traci jego pieniadze. Nie potrafie sie z tym pogodzic. Jego agresja (psychiczna) wobec mnie i dzieci jest nie do zniesienia.Za tydzien mam zaplanowany wyjazd do pl. Nie chce z tamtad wracac. Chce byc szczesliwa, a on mnie juz nie uszczesliwia. Jestem wiecznie zestresowana, zla i smutna. Nic mnie nie cieszy. Za 3 miesiace urodze jego syna. Nie sadze, zeby byl mi wdzieczny. Nigdy nie byl wdzieczny za to, ze dalam mu dwie wspaniale corki. W tym wypadku nie bedzie inaczej.
Mezczyzna, ktory wydawal sie mega spokojnym po 8 latach zmienil sie w kata, ktory wysysa ze mnie cala energie. Stalam sie jego ofiara, ktora obwinia za wszystko. Bo ja wyzywam bo ja bije, wiec jego zachowanie jest usprawiedliwione. Czyzby?
 

 
Wlascicielka domu w ktorym mieszkamy ma przyjechac jutro. Na dzisiaj zamowilam pranie dywanow. Od dawna o tym marzylam, ale maz nie pozwalal. Teraz byl pretekst. I splukalisny sie z kasy na to, a jutro w szkole dzieci maja piknik. Powiedzialam mu, ze musimy jechac i kupic cos do jedzenia(pueczywo itp) i zaplacic karta kredytowa. Po powrocie do domu jazda i jego slowa. Trzeba wydawac pieniadze rozsadnie. Czy on kurwa wie co mowi? Zrezygnowalam z kosmetyczki, fryzjera, ulubionych kosmetykow.zrezygnowalam z subskrypcji glossy boxa, zeby bylo wiecej kasy. Ubieram sie w najtansze ciuchy. Wydaje pieniadze jedynie na jedzenie, rachunki i dzieci. I on mi z takim tekstem wypala. Ja nie pale fajek, nie jaram marychy jak on. Nie dojezdzam autem do kumpli ktorzy mieszkaja w miescie oddalonym o 40min jazdy. Nie nabijam mandatow autem bo tez nie mam kasy, zeby zrobic prawko. Jak on kurwa moze?!
Niech zacznie robic zakupy, placic rachunki zobaczymy jak bedzie spiewac. Ja mam dosc bycia jego zona. Mam dosc bycia 6 kolem u wozu. Czuje juz poraz kolejny, ze on nas nie chce. Wolalby nowe auto niz rodzine. Tyle razy w myslach mowilam sobie, ze odejde po cichu..tak, ze nie bedzie wiedzial gdzie i kiedy. Mysle o tym coraz czesciej. Mysle, ze nawet by nie zatesknil.
Za 4 tyg jade do pl z dziecmi. Mysle, ze dobrze mi zrobi odpoczynek od niego, a hemu ode mnie i dzieci. Ciekawe czy cos przez ten czas przemysli.
Wczoraj mi mowil, ze gadal z kolega o tym, ze potrzebuje urlopu..myslalam, zeby przebukowac mohe bileth na niego i niech jedzie bo widze, ze nie moze przezyc..no bo ja jade, a on nie.
  • awatar CatherinestTV: Zapraszam do obejrzenia filmiku na moim youtube https://www.youtube.com/user/princesss900 Prosze ❤ Z góry dziękuję ślicznie ❤❤❤
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jakis czas temu moj maz podwozil do pracy jakas laske. Dziwilo mnie, ze przed kazda podwozka sprzata auto, a nawet uklada wlisy na zel. No coz wydawalo mi sie, ze musi mu sie podobac.Skonfrontowalam go kiedy obudzil mnie dzwiek jego telefonu jednego poranka. Gadal z nia. Zapytalam go czy kigos podwozi?on , ze tak. Ja zapytalam dlaczwgo nic nie mowil, a on ze pewnie bym mu zrobila jazde. Jego tel tego ferelnego poranka wyswietlil ksywke meska, a on gadal z kobieta. Zaczelam sie zastanawiac dlaczego probuje ukryc przede mna ta kobiete? Czy moze miec z nia romans?
Dzisiaj wlaczylam kompa i jego fb byl otwarty postanowilam zachowac sie jak ostatnia kur** i sobie poszpiegowac. Wiem, wiem slabe. Okazalo sie, ze panna obserwuje go i jest super sliczna. Zaklulo mnie w sercu i polaly sie lzy. Moj maz mimo moich prosb wozi mnie zasyfialym autem. Nie bede spekulowac. Bede obserwowac.
Jakis czas temu jechalismy autem i on powiedzial cos co uswiadomilo mi, ze on ma mnie i dzieci gdzies. Wypalil, ze gdy mielismy sie rozstac to cieszyl sie, ze kupi sobie zajebiste auto.
Dziwil mi sie, ze mualam focha. W rzeczywistosci wcale tak nie bylo. Zatkalo mnie tak mocno, ze nie moglam nic powiedziec przez dluzszy czas.
  • awatar blogerkanamigracji: @live forever ♥: taki mam zamiar.gdy wrocil z pracy odrazu sie zorientowal, ze plakalam. Poprosilam, zeby dal mi spokoj nie chcial wiec pod wplywem emocji wykrzyczalam, zeby spal na sofie bo ja nue chce z nim miec doczynuenia. Co za idiotka ze mnie.
  • awatar live forever ♥: Wow ciężka sprawa myślałam że takie rzeczy to tylko w tv. Wiesz co pobserwuj go przez kilka dni co robi jak się zachowuje z kim gada wiesz że to brzmi jak szpiegostwo czy śledztwo ale musisz wiedzieć na czym stoisz. Bądź silna .
  • awatar blogerkanamigracji: @Motocyklistkaaa: co o tym sadzisz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wczoraj wrocil z pracy,zjadl kolacje i usiadl ogladajac ze mna film. Szczerze mnie to juz tylko wkurzylo. Woedzialam o co chodzi..o seks. Po filmie poszedl sie wykompac, slyszalam jak obcina paznokcie od stop. Powinnam sie cieszyc przeciez o to mi chodzilo, ale janie mam ochoty chodzoc z nim do lozka bo sie wykompal. Probowal mnie na sile przyciagnac do siebie. Piwiedzialam mu: I co, mam isc z toba do lozka bo sie wykompales? A on na to: TAK! WYSMIALAM GO!czy majac ponad 30 lat mozna byc takim idiota? Wydaje sie jakby wogole nie znal kobiet. Ja musze sie czuc atrakcyjnie. Nie ide z nim do lozka bo sie laskawie wykompal. Ja chce, zeby on mnie krecil, zeby zabiegal o mnie tez wtedy kiedy nie chce sie kochac. Nawet nie oamietam momentu kiedy przestalam sie do niego przytulac. Bo za kazdym razem dla niego to byla gra wstepna. Nie potrafil sie poprostu przutulic. Wkurzalo mnie to i czasami przytule go jak juz spi. Zycid to jest jakas porazka!!
 

 
Mimo, ze bylismy pokloceni zadzwonil do mnie wczoraj na przerwie i jakby nigdy nic:co tam? Co porabiacie? Bylam zimna odpowiadalam tylko krotko na jego pytania. On sie pyta stslo sie cos? A mnie szlak trafil i rzucilam sluchawka. Przez 4 dni podsuwalam mu sniadanko pod nos, sprzatalam po wszystkich, a on w ciagu jednego dnia doprowadzil dom do takiego stanu, ze poryczalam sie w kuchni. Oczywiscie odrazu zebralam sie w sobie i po paru godzinach dom byl czysty, ale moglam te pare godzin spedzic z dziecmi na placu lub robiac cos przyjemnego. Czemu faceci uwarzaja, ze wychowywanie dzieci to jest nasz obowiazek. Czy to sa tylko moje dzieci?wkurza mnie to!!
 

 
Wykrzyczalam mu wczoraj, ze jest brudasem, ze od niego smierdzi i ze jest obrzydliwy. Zasmial mi sie w twarz. Cale 3 dni spedzilam na gorze w sypialni a on przed telewizorem. Dzieci z domu wczoraj o 9:30wypuscil nie uczesane nie umyte zeby. Powiedzialam mu, ze ma je zawolac i doprowadzic je do porzadku laskawie je zawolal. Jak mam od niego odejsc?jak go zostawic. Walka o ten zwiazek zmeczyla mnie juz. I chyba nie chce tego juz dluzej ciagnac. Bo dla dzieci..zawsze dla dzieci, ale dzieci mojego zycia za mnie nie przezyja. Poza tym ja nie jestem szczesliwa i przez to nie jestem taka mama jaka bym chciala byc. Dawno juz nie bylam taka smutna...i taka samotna. On cpa kazdego dnia a pozniej idzie spac. Zalega smierdzacy na sofie..nie da sie z nim porozmawiac..niczego nie pamieta nastepnego dnia. Zero szacunku.
  • awatar TABORET: Jeśli on tak jest wychowany i przyzwyczajony do takiego życia, to na pewno nie widzi w swoim zachowaniu nic dziwnego. Napatrzył się latami na matkę i dla niego tak wygląda normalny świat.
  • awatar blogerkanamigracji: Wlasnie to mu ciagle powtarzam, ze nie jestem jego sluzaca. On twierdzi, ze wcale tak nie jest, ale widac po latach jak bardzo jest podobny do swojego ojca dla ktorego kobieta jest do lozka i do garow. Smutne
  • awatar TABORET: Twoje potrzeby są tak samo ważne, jak innych. Nie ma nic gorszego niż bycie razem z powodu dzieci. Ja ci ze swojego doświadczenia - dziecka rozwiedzionych rodziców mogę powiedzieć, że dzieci nie są ślepe i głuche. Nie ma nic gorszego niż patrzenie na rodziców, którzy się nie rozumieją, a każdy z nich i tak żyje własnym życiem. Pomyśl o sobie, nie musisz być niczyją służącą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Czy tylko ja tak bardzo nie radze sobie z balaganem w domu. OCD to jest moje przeklenstwo. Jak wstaje rano i w domu jest balagan to mam ochote sie pochlastac. Moj M. Pracuje w systemie 4×4 . W te 4 dni gdy jest w pracy moj dom jest moja oaza. Jestem spokojna, wszystko jest posprzatane, a on juz wieczorem jak wroci do domu zostawia naczynia okruchy, pootwierany szafki. Bielizna na ziemi w lazience, smierdzace syry z ktorymi czasami kladzie sie do lozka. Odrzuca mnie od niego do tego stopnia, ze mam ochote puscic pawia. I jeszcze jego szczeka lezaca gdzie popadnie i jego tekst( gdy zwracam mu uwage , ze powinien ja umyc)przeciez jest czysta. Bo wyplukal ja woda. Brrr co za brak chigieny. W lozku znajduje resztki kremu przytrzymujacego jego szuflade w ustach to jest tak obrzydliwe dla mnie...i kolejny raz jego brak zrozumienia dla mnie. Mam go dosc. Te swieta sa najgorszymi jakie razem spedzilismy. Ja na dietcie lekkostrawnej a on przygotowuje dwa rodzaje czerwonego miesa( fajnie, ze gotuje) ale ja po tym zle sie czuje. Salatka w ktorej zwazyl sie majonez a on mi mowi, ze mam zamieszac i bedzie ok. Jajka faszerowane chrzanem..ok tylko ja ostrego nie moge. Biala kielbasa i ten smrod zabitych zwierzat jak otwieram lodowke. Nie jestem wegetarianka bo jadam kurczaka, ale reszta zwierzakow ochyda. Wylewam tu znowu swoje zale...zanudzam, ale nie mam komu powiedziec. W kuchni przez 2 tyg lezala kosiarka,ktora przytargal bo ktos wyrzucil przed domem. I gdybym nie ryknela to dalej by tam lerzala. Mala byla niedawno chora i zwymiotowala w naszym lozku. On dciagnal posciel i tak przez pare dni nue zalozyl nowej( nie zapomnial ubrac swojej poduszki). Od kiedy pracuje z kolezkami zrobil sie arogantem swinia i nie chce z nim byc.
 

 
Mysle czesto o moim dziadku, ktory umarl przez jakiegos mlodego gnojka. Dziadka zona byla moja ukochana babcia..czesto o nich mysle..oni byli moja namiastka normalnosci..pamietam jak jezdzilam do dziadka po smierci babci, a on pytal mnie jak kolczyk? (Tak nazywal mojego oprawce)i pamietam moja ochote powiedzenia mu(dziadkowi)nigdy sie nie odwarzylam. Wtedy jeszcze myslalam, ze to wszystko sie wydarzylo z mojej winy. Balam sie , ze dziadek mnie odsunie, zle o mnie pomysli.. naiwna, glupia, ale mimo wszystko wciaz niewinna..tylko juz nieczysta przez niego..tego zasranego gnoja.
 

 
I zwolnilsm sie z pracy po tygodniu
 

 
Gdy wracalam z zajec napisala do mnue moja mlodsza siostra. Zapytalam sie czy przez to, ze jej powiedzialam o tym co jej ojciec mi robil nie chce ze mna gadac!?jej reakcja mnie dobila. Napisalam jej, ze ja nie moge normalnie zyc, ze jestem chora a ona zero zozumienia i powiexziala: ty masz do mnie o to pretensje, czemu sie nie zemscisz?!a co mi po zemscie..co z tego, ze odbiore mu zycie? Czy to mi pomoze uporac sie z moimi problemami? Odebealabym swoim dzieciom matke. Pozniej powiedziala, ze musi konczyc i po raz kolejny temat sie zakonczyl. Oni nie chca o tym slyszec..wierza jemu nie mi! Bo dlaczego ty mi to teraz mowisz? Takue pytanie!a kiedy mialam jej powiedziec jak miala nascie lat? Zawiedziona
 

 
Zawsze po zalamkach w jakis sposob znowu podnosze sie z podlogi i zaczynam walczyc na nowo. Sama nie wiem skad ta sila we mnie chyba jestem wojowniczka. Znalazlam prace bede pracowac dla fajnej firmy..odbierac tel i organizowac co nieco. Od dawna marzylam o takiej pracy w ktorej bede mogla fajnie wygladac i czuc, ze robie cos co chce. No i udalo sie, zaczynam we wtorek..troche sie boje. Dzisiaj pije, alkochol jest moim przyjacielem od paru lat. Wtedy kiedy przestaje pic trzymam sie zdala od sklepow moj maz przynosi mi flaszke i zaczynam maraton. Tak jestem alkocholiczka. Zdaje sobie z tego sprawe.
 

 
Depresja..bpd..psd..nerwica lekowa...te zasrane choroby rujnuja mi zycie...ok z tym moglabym zyc, ale ja jestem mama..moje dzieci cierpia.
Zdaje sobie sprawe z objawow staram sie z nimi walczyc tylko co zrobic jak sily brak?
 

 
Obudzil mnie placz..szlochanie...w polsnie zastanawialsm sie kto to?!to bylam ja, byl moj placz..ostatni raz plakalam przez sen krotko po tym jak poznalam M.-8lat temu. Snila mi sie moja wlasna samotnosc, smutek. Siedzialam sama i plakalam z bezradnosci..plakalam bo nikt nie chcial mi pomoc bo nawet zasrani lekarze maja mnie w dupie i faszerowali by mnie tylko tabletkami a co z terapia ja sie pytam? Co z pieprzona terapia?